200. rocznicy pobytu Napoleona w Grajewie

Grajewska Izba Historyczna
serdecznie zaprasza
na kolejne spotkanie z cyklu
“Grajewskie spotkania z historią”
które zostanie poświęcone
200. rocznicy pobytu Napoleona w Grajewie – 9 XII 1812 r.
które rozpocznie się w siedzibie GIH (ul. Ełcka 30)
dnia 8 grudnia 2012 roku o godzinie 11:00

 

W programie spotkania:
– referat Adama Paczuskiego „Wojsko Księstwa Warszawskiego i jego znaczenie dla polskiej wojskowości”
– prezentacja umundurowania i oporządzenia wojska Księstwa Warszawskiego w wykonaniu członków Ostrołęckiego Stowarzyszenia Historycznego „Czwartacy”
– projekcje filmu „Bitwa pod Fuengirolą”

Organizator: Grajewska Izba Historyczna
Współorganizator: Ostrołęckie Stowarzyszenie Historyczne “Czwartacy”

 

Pobyt Napoleona w Grajewie – 9 XII 1812 r.

 

Grajewo wielokrotnie w swej historii gościło znamienitych gości. Najbardziej zacnym z nich był chyba Napoleon Bonaparte, który zawitał do naszego miasta w grudniu 1812 roku, podczas swego odwrotu spod Moskwy. Relacja z jego pobytu ukazała się w 1899 r. w “Tygodniku Ilustrowanym”, a opublikował ją ówczesny właściciel Grajewa – Jan Woyczyński.

 

“Za żoną moją, z domu Wilczewską, otrzymałem w posagu dobra Grajewo, a z niemi dosyć znaczne archiwum rodzinne, którego akta sięgały połowy XV wieku. Archiwum to uległo losowi wielu innych pamiątek tego rodzaju, zgorzało bowiem razem z dworem. Pozostało mi jedynie kilka starych pergaminów z nadaniami książąt Mazowieckich na Grajewo i okoliczne włości, kilka starych listów, z których jeden od biskupa Hozyusza do marszałka Wilczewskiego, zresztą bez ważniejszej treści, oraz 5 tomów pamiętnika domowego, pisanego częścią przez pannę Wilczewską, siostrę marszałka, częścią przez jego żonę Annę, z Wilczewskich. W pamiętniku tym, pisanym bez wszelkiej pretensji do historyi, językiem i pisownią dalekiemi od poprawności, obie te panie notowały codziennie wszystko, co się zdarzyło w domu, w bliższej i dalszej rodzinie i w całym kraju, od pogody i gospodarstwa, wyjazdów z domu i przybywających do Grajewskiego dworu bardzo licznych gości, do ważnych wypadków w kraju i do znakomitych osób, które o Grajewo zawadziły lub w gościnnym jego dworze gościły.

Otóż w tomie 3-m pamiętnika, zawierającym okres czasu od r. 1804 do końca 1812, znajduje się pod tym ostatnim rokiem następująca notatka, którą dosłownie przytaczam, nie zmieniając nic w języku i pisowni:

9 XII 1812 odjechali oficerowie a przyjechał p. /Michał/ Czyż, podprefekt z Augustowa /naczelnik powiatu dąbrowskiego z siedzibą w Augustowie/. Jechał przed Napoleonem, cesarzem Francuzów, który jedzie incognito pod nazwiskiem księcia Colincourt, od armii i w nocy jadł obiad w Augustowie i przedrzemał się. Tu do Grajewa przyjechał o 10 przed południem. Zajechał na pocztę /Właścicielem poczthalterii w Grajewie był niejaki Wolski/, zanieśli mu ze dworu Wilczewskich kawy i bułek. Nalał w misę kawy, bułki nadrobił i łyżką jadł. Pytał czyje miasto. Siła domów – chwalił, że dobrze budowane. A że miał karetę na kołach, chcieli dla niego sani krytych, więc mój brat /Kajetan Wilczewski – właściciel Grajewa/ dał mu swoje karetę na saniach, swoje konie i mój brat z p. Czyżem pojechali za nimi do Szczuczyna. Tam koni nie zastał na poczcie i tymi samymi pojechał do Stawisk. I mój brat pojechał tam za nim. Tam na poczcie nie chciało mu się wysiadać z tej karety i mówił memu bratu, żeby mu ustąpił tej karety. Nie odmówił mu tego, ale się nie chciał z nim targować, i wrzucił mu cesarz w czapkę 25 napoleondorów dubeltowych, a stangretowi dał 5 takichże. Mróz okrutny.

Notatka ta, wyjęta z pamiętnika domowego, którego wiarygodności zaprzeczyć trudno, a który jako dowód dostarczyć mogę Redakcyi, zdaje się ostatecznie rozstrzygać wątpliwość, w czem Napoleon przyjechał do Warszawy, choć nic nie wspomina, co się stało z karetą na kołach, w której Napoleon przyjechał do Grajewa.

Wiadomo, jakie to były te owe karety na saniach, używane przez ówczesne dwory wiejskie; ja sam zachowałem je w pamięci z moich lat dziecięcych. Były to najczęściej stare pudła kareciane, zdjęte z kół i przełożone na płozy brzozowe, grube, szerokie, żeby w śnieg głęboko nie zapadały, zwykle nawet nie malowane. Taką niezawodnie była i kareta na saniach, kupiona w Grajewie przez Napoleona.

Linia Wilczewskich z Grajewa, zupełnie wymarła, ostatnim jej potomkiem była moja żona , także już przed trzema laty złożona do grobów familijnych w Grajewie. Ale ja sam z moich młodych lat, jako przez moją matkę blizki krewny Wilczewskich, od dzieciństwa często przebywałem w Grajewie i pamiętam doskonale ostatniego napoleondora z 25-ciu, otrzymanych od cesarza za karetę, przechowywanego w Grajewie jako pamiątkę rodzinną po wielkim człowieku, ale zbyt chętnie pokazywany wszystkim bez wyboru, około 1860 r. zginął przy takiej okazyi. Pamiętam również starego stangreta, który odwoził cesarza do Stawisk, a dostawszy za to 5 napoleondorów, do śmierci tę podróż pamiętał i nieraz mi o niej opowiadał. Dobrze nie pamiętam kto, ale zdaje mi się, że dawny mój sąsiad, pan Jan Kruszewski, obecnie zamieszkały

w Radzyminie pod Warszawą, opowiadał mi, że kareta ta jakoby się znajduje jeszcze z Dreźnie u jakiegoś antykwariusza.”

 

„Tygodnik Ilustrowany”, Nr 31, 29 VII 1899 r.

 

Sam fakt pobytu Napoleona w Grajewie jest dość powszechnie znany wśród jego mieszkańców, warto jednak zapoznać się z osobami, dzięki którym zawdzięczamy zachowanie tej informacji dla potomnych. W okresie pobytu Napoleona głównym dziedzicem dóbr Grajewo z przyległościami był Kajetan Tomasz January Wilczewski – syn Wacława Andrzeja Wilczewskiego i Antoniny Garczyńskiej. Urodził się w 1767 r. Pełnił szereg zaszczytnych funkcji m.in.: chorąży wiski, Marszałek Powiatu Biebrzańskiego, Sędzia Pokoju Powiatu Biebrzańskiego, członek czynny loży Wschodzącego Słońca w Łomży. Zmarł 11 marca 1847 w Grajewie. Autorkami cytowanego pamiętnika były zaś jego siostra Karolina Barbara Marianna Wilczewska – ur. w czerwcu 1764 r. w Wierzbowie, a zmarła jako panna w Grajewie 1 sierpnia 1827 r. oraz Anna Teresa Wilczewska – ur. 28 lipca 1768 w Warszawie, zaś zmarła 20 października 1838 r. w Grajewie. To właśnie po jej śmierci Kajetan Wilczewski wzniósł na cmentarzu parafialnym w Grajewie, istniejącą do dziś, murowaną klasycystyczną kaplicę, przekształconą później w grobowiec rodzinny Wilczewskich.

Przeczytaj również

Ślubowanie pierwszoklasisty w Danówku W Szkole Podstawowej w Danówku 17 października 2017r. o godzinie 830 w Szkole Podstawowej w Danówku odbyło się uroczyste ślubowanie kla...
Spektakl muzyczny Ciao Ciao Bambina 14 października 2017r. w obiekcie sali widowiskowej Grajewskiego Centrum Kultury odbył się niesamowity spektakl muzyczny Ciao Ciao Bambina, w reżyseri...
Erasmus + w ZS 2 – rozpoczęty 12 października  2017 r. odbyło się spotkanie inauguracyjne w sprawie Projektu Erasmus +. Uczniowie  zapoznali się z procedura rekrutacyjną, założenia...
Dyskusyjne Forum Kultury 17 października 2017 r. – Wojewodzin Dyskusyjne Forum Kultury to cykl spotkań ludzi związanych z kulturą i edukacją, którego celem jest dyskusja na...

Zostaw odpowiedź

*

CommentLuv badge